SPOTKANIE POKOLEŃ | WIECZÓR POETYCKI JADWIGI KAROLCZUK CICHECKIEJ

SPOTKANIE POKOLEŃ | WIECZÓR POETYCKI JADWIGI KAROLCZUK CICHECKIEJ

Wieczór poetycki Jadwigi Karolczuk Cicheckiej, który odbył się w Górnej Izbie Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan w Nowogardzie, dzięki gościnności Cezarego Komisarza i jego żony Andrei, miał w sobie taki rodzaj naturalnego ciepła, że każdy już od wejścia mógł poczuć, że będzie to spotkanie inne niż wszystkie.

Sama przestrzeń - drewno i miękkie światło świec, wprowadzała w nastrój, w którym poezja naprawdę mogła wybrzmieć. I trafić do serc.

Tego wieczoru to młodzież przemówiła wierszami Pani Jadwigi.

Przed publicznością wystąpili artyści z naszych grup teatralnych: Fonem Elżbiety Tarczykowskiej oraz Pierwsza Próba Jakuba Kazuby.

Widzieliśmy, jak bardzo ich porusza każde zdanie, każdy wers. Jakby poezja Pani Jadwigi stała się dla nich ścieżką, a oni z ciekawością stawiali na niej pierwsze kroki.

Autorka, oczarowana ich interpretacją, powiedziała, że było to dla niej „spotkanie pokoleń” - jedno z tych, które wywołują wzruszenie tak nagłe i prawdziwe, że nie da się go ukryć.

Patrzyła na młodzież z takim rodzajem dumy, jakby obserwowała, jak jej słowa znajdują nowe życie, nowy głos, nową energię.

Tego wieczoru mieliśmy okazję wysłuchać poezji, ale również dotrzeć do jej genezy. Zapytać o to, co inspiruje autorkę, kiedy zaczęła się jej przygoda z pisaniem wierszy, czy ma jakiś ulubiony utwór. W pewnym momencie wydarzyło się coś zupełnie spontanicznego – uczestnicy, wspólnie z Dyrektor Anetą Drążewską oraz Panią Jadwigą, zaczęli recytować „Lokomotywę”. I choć każdy pamiętał co najwyżej połowę tekstu, to właśnie ta wspólna próba, pełna śmiechu i luzu, pięknie przełamała oficjalność wieczoru.

Kiedy recytacje dobiegły końca i emocje zaczęły wybrzmiewać już trochę spokojniej, zrobiło się wyjątkowo ciepło - ludzie podchodzili, gratulowali, uśmiechali się, wymieniali kilka zdań, a przytulasy i dobre słowa po prostu się nie kończyły, bo każdy chciał w jakiś sposób pokazać, że to, co tu się wydarzyło, naprawdę go poruszyło.

Dla nas, jako Nowogardzkiego Domu Kultury, takie momenty to esencja tego, po co istniejemy.

Żeby tworzyć przestrzeń dla artystów.

Żeby łączyć pokolenia.

Wracaliśmy do domu z poczuciem, że nie tylko byliśmy świadkami czegoś wyjątkowego, ale też współtworzyliśmy to wydarzenie swoim sercem. Po prostu byliśmy częścią historii, którą warto opowiadać dalej.

wieczorpoetycki
Zapraszamy do galerii